
Już na festiwalu w Cannes wiadomo było, że Quentin Tarantino zamierza nieznacznie skrócić swój najnowszy film -
Bękarty wojny. Jednak według najnowszych doniesień producent - Harvey Weinstein - żąda, by reżyser wyciął z filmu aż 40 minut.
Producent chce, by film przyniósł jak największe zyski, trafiając do jak największego grona odbiorców. Pierwsza wersja pokazana widzom trwała 2 godziny i 27 minut, toteż istnieją - zapewne uzasadnione - obawy, iż film przeznaczony będzie raczej dla zagorzałych fanów twórczości Tarantino.
Firma współkierowana przez Harveya Weinsteina nie radzi sobie zbyt dobrze na rynku, toteż
Bękarty wojny (z przynoszącym duże zyski kasowe Bradem Pittem w obsadzie) mogą poprawić jej sytuację. Skrócona wersja pokazywana na ekranach amerykańskich kin od sierpnia. Prawdopodobnie w innych krajach widzowie obejrzą pełną wersję.
Zapewne już niedługo przekonamy się, czy Quentin Tarantino ulegnie naciskom producentów.
Źródło:
Stopklatka.pl
Waszym zdaniem...