18-02-2009 19:33

Underworld: Bunt Lykanów

Zmiany na dobre
Autor: Marcin 'malakh' Zwierzchowski
Redakcja: Iwona 'Ivrin' Kusion

Underworld: Bunt Lykanów Najnowsza odsłona wamirzo-wilkołaczej wojny przenosi nas w czasy średniowiecza, gdzie nie ma broni maszynowej i nabojów z ultrafioletem. Wybór ten, wymuszony na twórcach poprzez rezygnację Kate Beckinsale z roli Seleny, wyszedł na dobre. Owszem, próżno dopatrywać się rewolucji, jednak po raz pierwszy film z serii Underworld ma widzowi do zaprezentowania coś poza efektami specjalnymi – bardzo dobre aktorstwo.

Opowieść skupia się na dwóch postaciach: Viktorze (Bill Nighy) i Lucianie (Michael Sheen). Pierwszy z nich to władca wampirzego rodu, drugi, jego pupil, niekoronowany przywódca Lykanów. Przez długi czas panuje wygodne dla arystokratycznych krwiopijców status quo – pracujące niewolniczo wilkołaki umacniają ich fortecę i strzegą jej za dnia, a ewentualne wyzwoleńcze zakusy skutecznie ograniczają specjalne obroże. Jednakże, głównie za sprawą Luciana, okrutnie traktowani Lykanie coraz częściej zaczynają myśleć o wolności. On sam pragnie tylko jednego – córki Viktora, Sonji. Mało oryginalny wątek międzyklasowej miłości, wykorzystany przez filmowców już w pierwszej odsłonie serii, nie zdominował jednak filmu. Reżyser skupił się przede wszystkim na relacji pomiędzy liderami dwóch ras, a zakazane uczucie, łączące parę kochanków, zostało zredukowane do minimum.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

I dobrze, ponieważ był to zdecydowanie jeden z najsłabszych elementów filmu, głównie za sprawą drewnianej Rhony Mitry. Angielska piękność, mająca zastąpić wojowniczą Selenę, sprawdzała się jako zbuntowana córka, jednakże kreacja kochanki po prostu ją przerosła. W jej wyznaniach brakowało czułości, mocy i wiary, jaką widz mógł obserwować u jej partnera. Wcielający się w Luciana Brytyjczyk godnie partnerował Billowi Nighy, a ich aktorstwo w pewnym stopniu rekompensowało widzowi niedociągnięcia Buntu Lykanów. Niedociągnięcia, których w obrazie Tatopoulosa na pewno nie brakowało.

Przede wszystkim, w oczy kuło wyraźne lekceważenie przez twórców realiów historycznych. Ich średniowiecze niewiele wspólnego miało z rzeczywistym obrazem tamtych czasów, przypominało raczej uboższą wersję filmowego Śródziemna. Jakkolwiek trzecia odsłona serii o wojnie nieśmiertelnych nie była już tak efekciarska, jak poprzednie, nie znaczy to wcale, że obyło się bez retuszowania wielu elementów scenografii. Od fikuśnych wampirzych zbroi, poprzez strzelające futurystycznymi shurikenami miecze, kusze maszynowe, aż po dziwaczne bicze. Najwyraźniej twórcy uznali, że skoro to film fantasy, na wiele rzeczy można przymknąć oko, ot chociażby na wschodzące i zachodzące na życzenie słońce.

Owszem, Bunt Lykanów niewiele ma wspólnego z ambitnym kinem i świadomie poświęca zdrowy rozsądek na ołtarzu efektownej akcji, niemniej, jako obraz czysto rozrywkowy, się broni. Estetyka walki wręcz, czy też z użyciem broni białej, lepiej wykorzystuje potencjał wampirzo-wilkołaczej konfrontacji, aniżeli dwie poprzednie odsłony cyklu.

Idąc do kina na trzecią część Underworldu trzeba być świadomym, czego należy się spodziewać. Podobnie, jak w przypadku dwóch poprzednich odsłon, film ten przede wszystkim nastawiony jest na efektowne pojedynki i quasi-horrorową konwencję w scenach z pełni przemienionymi wilkołakami, a wszystko to podane w komputerowo zgradingowanym sosie. Bunt Lykanów jednakże do znanej nam mieszanki dorzuca jeszcze bardzo dobre aktorstwo, w wykonaniu Sheena i Nighy’ego, którzy wespół na swych barkach dźwigają ciężar tej produkcji. Nie zmienia to jednak faktu, iż jest to jeden z tych filmów, których oglądanie wymaga sporych pokładów wyrozumiałości.
6.5
Ocena recenzenta
5.25
Ocena użytkowników
Średnia z 24 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 1
Mają w kolekcji: 1

Dodaj do swojej listy:
chcę obejrzeć
kolekcja
Tytuł: Underworld: Bunt Lykanów (Underworld: Rise of the Lycans)
Reżyseria: Patrick Tatopoulos
Scenariusz: Danny McBride, Howard McCain
Muzyka: Paul Haslinger
Zdjęcia: Ross Emery
Obsada: Rhona Mitra, Michael Sheen, Bill Nighy, Steven Mackintosh
Kraj produkcji: USA
Rok produkcji: 2009
Data premiery: 23 stycznia 2009
Czas projekcji: 93 min.



Słowa kluczowe:

Bill Nighy, Danny McBride, Howard McCain, Michael Sheen, Patrick Tatopoulos, Paul Haslinger, Rhona Mitra, Ross Emery, Steven Mackintosh, Underworld, Underworld: Bunty Lykanów, Underworld: Rise of the Lycans

Powiązane artykuły:

» TRON: Dziedzictwo (recenzja - Umbra)
» Rango (recenzja - Constantine11)
» Podsumowanie 2009 roku
» Doomsday
» Piraci z Karaibów: Na krańcu świata (recenzja - teaver)

Powiązane noty:

» Underworld: Bunt Lykanów
» I, Frankenstein
» Jack pogromca olbrzymów
» Pamięć absolutna
» Gniew tytanów

Powiązane wieści:

» Underworld 3 - zwiastun
» Zwiastun Total Recall
» Zdjęcia z Gniewu tytanów
» Selena tym razem w wersji anime
» Zdjęcia z planu remake'u Pamięci absolutnej


Recenzje użytkowników:


Jeszcze nikt nie napisał własnej recenzji. Możesz być pierwszy(a)...

Dodaj recenzję dodaj swoją recenzję

Waszym zdaniem...

beacon
Ocena:
0
(+1) [troll]
"Owszem, próżno dopatrywać się rewolucji, jednak po raz pierwszy film z serii Underworld ma widzowi do zaprezentowania coś poza efektami specjalnymi – bardzo dobre aktorstwo."

No cóż, chwilę później krytykujesz główną rolę, ale chwalisz dwie role męskie. Zastanawiam się, jak mogłeś odebrać odtwórcę roli Luciana pozytywnie, skoro jedynym co w nim grało, to charakteryzacja. Sama rola była tak skrajnie płytka i zgrana, że trudno nazwać ją wymagającym wyzwaniem. Na dodatek, aktor poszedł w przerysowania, które chyba tylko jemu i reżyserowi nie wydały się śmieszne. I gdzie tu "bardzo dobre aktorstwo"?

To wg mnie najgorsza część nienajlepszej, ale i nienajgorszej serii z okolic horroru. Dekoracje "średniowiecza" odebrały zupełnie klimat jedynki i dwójki, a nawalanki nie był zachwycające. Ode mnie 1,5/10. Poprzednim częściom wystawiłbym pewnie około piątki.
18-02-2009 20:31
malakh
Ocena:
0
(+1) [troll]
Główną rolę? Mitra była tłem. Nighy i Sheen brylowali na ekranie.
Ponieważ trudno oceniać grę aktorską według jakis specjalnych wytycznych, trudno mi jest w jakikolwiek sposób dyskutować z twoją oceną Sheena. Mnie przekonał, ciebie nie. Lajf.
18-02-2009 21:28
Ocena:
0
(+1) [troll]
...no ale przekonały Cię też "efektowne pojedynki" i "quasi-horrorowa" konwencja - ja jednego i drugiego nie uświadczyłem w kinie. Ba nie wiem co to jest ta "zgradinga", ale jej też nie widziałem ;-)
18-02-2009 21:56
beacon
Ocena:
0
(+1) [troll]
Ale chyba największą wadą tego filmu jest to, że całą akcję ma się podczas seansu gdzieś. Losy bohaterów były mi tak maksymalnie obojętne, że aż trudno to do czegokolwiek porównać! I też nie wiem co to jest grading, w internecie odnajduję to słowo tylko w kontekście numizmatycznym. O co więc chodzi?
18-02-2009 22:18
MorfiQ
Ocena:
0
(+1) [troll]
Mnie osobiście filmy z serii Underworld się podobają. Co do aktorstwa to trudno pokazać kunszt grając postaci płytkie emocjonalnie. U żadnej postaci nie mamy do czynienia z głęboką psychologizacją, więc ciężko mi oceniać grę. Jeśli już miałbym kogoś pochwalić to Michaela Sheena i Billa Nighy. Obaj panowie grali przyzwoicie. Nie fenomenalnie, ale całkiem przyzwoicie.

Rhona Mitra wszystkie braki nadrabiała wyglądem ;) więc do niej nie mam zastrzeżeń. A tak poważnie to jakoś też mi nie przeszkadzała, ot zwykła drugoplanowa aktorka. Jej zadaniem było ładnie wyglądać i przyciągać do kina facetów, co zresztą jej się udało :P

Co do realiów średniowiecza to ja potraktowałem ten film jako fantasy i mnie to odpowiadało. Sam jestem "wielbicielem" tego okresu (zwłaszcza wczesne), ale to nie był film historyczny, dlatego realia odchodzą na bok.

Odniosłem natomiast wrażenie, że film się szybko skończył. Chciałbym zobaczyć troszkę więcej wątku miłosnego. Jak się owy związek zaczął, jak rozwijał itd. Co gorsze, film "rozkręca się" długo, a kiedy przychodzi moment kulminacyjny jest puh! i koniec. Trochę to wszystko mogło być dłuższe. Może jakieś rozterki głównych bohaterów? Coś w ten deseń.

Akcja? Oj była! Sceny walk całkiem niezłe, choć zdecydowanie gorsze niż w poprzednich częściach.

No i na koniec WILKOŁAKI! Wreszcie wyglądały jak należy. Zwłaszcza w pierwszej części brak owłosienia u lykanów był straszny... teraz przynajmniej wilki to wilki.


Ah! Edytuję bo zapomniałem dopisać. Wiecie co było najgorsze? To, że znałem zakończenie. Przez to film oglądało mi się znacznie gorzej, bez jakiegoś zaangażowania.

Jeśli miałbym oceniać to mimo wszystko 5.5/10 czyli powyżej połowy.
18-02-2009 22:27
neishin
heh
Ocena:
0
(+1) [troll]
Aktorstwo? Może Nighty, ale to samo zaserwował nam w dwóch poprzednich częściach. Lucjan grał oczami - miał cały czas wytrzeszcz ala młody Skywalker:D. Mitra - wiadomo, nie brali jej dla umiejętnosci aktorskich (a dla podobieństwa z poprzedniczką, co też dobrze wyszło).

Wilkołaki są pskudne, wyglądają jakby właśnie wyszły z łona, całe mokre i oblepione paskudztwem. Dobry wilkołak to był z Van Helsinga.

Film się dłuży niemiłosiernie, a naciągany jest niemożebnie. Cenię sobie w twórca to, że chcieli sprzedać nam ten sam towar drugi raz - przecież ta historia została już cała opowiedziana w jedynce.

Ogólnie - gdyby nie to, że dwa dni wcześniej byłem na Spiricie to bym narzekał, że to zły film. A tak byłem udporniony i sobie z Cravenem kręciliśmy beke:D
18-02-2009 23:22
malakh
Ocena:
0
(+1) [troll]
Dobry wilkołak był w "Dog Soldiers";p

grading - komputerowa obróbka obrazu, np poprzez zabawę kolorami.
18-02-2009 23:42
Ocena:
0
(+1) [troll]
Sie znaczy filtrowanie tak, żeby wszystko było niebieskie do znudzenia? :P
18-02-2009 23:53
neishin
o ja
Ocena:
0
(+1) [troll]
rzeczywiscie, brak kolorów był mocno demencjonujący:D gdyby film trwał dłuzej pewnie popadłbym w depresję:D
18-02-2009 23:59
MorfiQ
Ocena:
0
(+1) [troll]
neishin wilkołak w Van Helsingu to inna liga, wg. mnie był to najlepszy likantrop jakiego widziałem.

Swoją drogą narzekacie na aktorstwo, ale powiedzmy sobie szczerze, to nie jest film gdzie aktor może się popisać, ot zwykły film akcji, który ma być rozrywką, nic ponadto. Ja tak patrząc na ten film mogłem aktorstwem się nie przejmować, które wg. mnie i tak nie było złe. Widziałem gorsze. Tutaj wszystko było przeciętne, nic ponadto. Jednak czy wszystkie filmy muszą być wybitne?
19-02-2009 08:59
Kumo
Ocena:
0
(+1) [troll]
Ten film to dość przyzwoita nawalanka dla zabicia czasu. Osobiście najbardziej wkurzyło mnie to, że Viktor (czyli teoretycznie stary, przebiegły manipulator) postępuje w kwestii ludzi i Lykanów jak skończony krótkowzroczny cymbał. Zupełnie jakby sam chciał doprowadzić do buntu i wojny ze wszystkimi dookoła.
Ciekaw byłem, czy jakoś wyjaśnią obecność Murzyna w średniowiecznej Europie... Nie wyjaśnili. Choć po seansie paru klubowych znawców historii twierdziło, że to dość prawdopodobne (handel z Bizancjum). Ale to już teoretyzowanie na boku ;) .
19-02-2009 09:25
Morfiq
Ocena:
0
(+1) [troll]
Czy muszą być wybitne? Nie. Ja wręcz spodziewałem się kichy. Ale nie spodziewałem się, że aż tak się wynudzę. Tak więc aktorstwo to tylko jeden z mankamentów.
Zwykły film akcji? To czemu nie było akcji ;-) Był okrutnie nudny i i dział się albo na zamku, albo w krzakach pińcet metrów za zamkiem gdzie kreto-wilkołaki zastawiają pułapki.

Oczywiście są gorsze filmy, ale nie mogę powiedzieć o tym, że wszystko jest przeciętne. Raczej, że wszystko zawiodło - akcja, horrorowatość, aktorstwo (z wyjątkiem Billa Nighty), postacie (Viktor też), muzyka, kolorystyka, scenografia...

I jak mówiłem - nie miałem wygórowanych oczekiwań.


A co do Van Helsinga - muszę sobie odświeżyć, bo pamiętam, że wilczki były fajne ale bez padania na kolana - też Dog Soldiers zrobiło na mnie dobre wrażenie ,tylko trzeba było mniej pokiazać te wilki... No ale Dog Soldiers to inna kategoria :) to nie był film dla nastolatków.
19-02-2009 09:30






Konto Polter Plus
Star Wars Uniwerse, Gwiezdne Wojny

Konkurs

Blogują

21 V :: Rysia777 :: Chodź, pomaluję Twój świat.... (0)
21 V :: de99ial :: Niekończąca się radioaktywno... (3)
20 V :: Squid :: Stara szkoła na jednej stronie (28)
20 V :: Szponer :: Wrażenia z Nocnego Festiwalu... (71)
20 V :: zigzak :: Moja idealna mechanika - Jaka... (58)
20 V :: repek :: Bayern Forever (29)

Na forum

avatar Odpowiedzi: 28
Ostatni post: earl
avatar Odpowiedzi: 13
Ostatni post: ojciec mateusz
avatar Odpowiedzi: 36
Ostatni post: Rukasu
Odpowiedzi: 85
Ostatni post: 8547
avatar Odpowiedzi: 1
Ostatni post: dreamwalker

Najaktywniejsi

avatar
1. New_One
219 pkt.
avatar
2. Scobin
61 pkt.
avatar
3. Fiszer
51 pkt.
avatar
4. Bortasz
25 pkt.
avatar
5. repek
13 pkt.
avatar
6. luke.orlowsky
11 pkt.
avatar
7. Saya
9 pkt.
avatar
8. earl
8 pkt.
avatar
9. Lulami
4 pkt.
avatar
10. Andman
3 pkt.
» Więcej o punktach

Facebook