Gangsterka z przymrużeniem oka
Autor:
Krzysztof 'Azgaroth' PietrzykRedakcja: Kamil 'New_One' Jędrasiak
![Sposób na gangstera [DVD]](http://static.polter.pl/sub/Sposob-na-gangstera-DVD-bc23140.jpg)
Bardzo lubię Cilliana Murphiego i sięgając po
Sposób na gangstera cieszyłem się, że zobaczę tego uzdolnionego aktora w roli głównej. Jednocześnie omawiany film jest gangsterską komedią, co skutecznie ostudziło mój entuzjazm. Nigdy szczególnie nie przepadałem za tego typu produkcjami i nawet powszechnie wychwalane dzieła Guya Ritchiego nie przypadły mi do gustu.
Michael to wiecznie spłukana, chodząca katastrofa. Czego by nie dotknął, to zepsuje. Jego sytuacji życiowej nie polepsza istnienie długu zaciągniętego u miejscowego gangstera Darrena Perriera. W końcu zniecierpliwiony lichwiarz wysyła swoich ludzi po odbiór pieniędzy. Wszystko komplikuje się w chwili, kiedy sąsiadka Michaela, Brenda, oddaje strzał w kierunku jednego z osiłków. W efekcie, Perrier wystawia nagrodę za swojego dłużnika, co zmusza tego ostatniego do ucieczki. Dopełnieniem totalnej katastrofy jest nagłe spotkanie Michaela z ojcem, który twierdzi, że umrze gdy tylko zaśnie.
Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę
Fabuła, jak zresztą w przypadku większości utworów tego gatunku, jest mocno wtórna. Ile to już razy jakaś fajtłapa (albo ich grupa) popadała w problemy z przestępcami, które zazwyczaj biorą swój początek właśnie od niespłaconego długu. Jest to pomysł oklepany, nudny i generalnie nie zachęca zbyt skutecznie do oglądania filmu. Pewnym urozmaiceniem w
Sposobie na gangstera jest natomiast wspomniany wątek ojca Michaela - Jima.
W kwestii postaci jest niemal identycznie, jak z fabułą. Parada klisz i ogranych schematów - oto z czym mamy do czynienia podczas seansu. Ponownie to właśnie Jim okazuje się najciekawszą postacią, która wyróżnia się nieco na tle pozostałych. Aktorsko film wypada dosyć standardowo: aktorzy nie grają źle, ale ciężko o kreacje zapadające w pamięć na choćby trochę dłużej. Również Cillian Murphy nie pokazuje pełni swoich umiejętność. Mimo, że przypadła mu w udziale główna rola, to w filmach, gdzie był na drugim planie, potrafił stworzyć ciekawszych i bardziej charyzmatycznych bohaterów.
Mimo wszystko nie mogę uznać tego filmu za zły. Przede wszystkim bawi, co jest fundamentalnym wymogiem w przypadku komedii. Wprawdzie nie ma tutaj może jakichś arcyzabawnych gagów, które zostaną w pamięci na dłużej, ale film ogląda się z przyjemnością. To samo tyczy się dialogów, które stoją na całkiem dobrym poziomie (nic wybitnego, ale też nie odrzucają). Akcja toczy się szybko i trudno o nudę. Cała intryga, pomimo tego, że nie zaskakuje, to jest w stanie wciągnąć. Osobiście z przyjemnością obejrzałem
Sposób na gangstera do końca. W filmie udało się także uzyskać całkiem niezły klimat irlandzkiego półświatka. Również scenerie, w których toczy się akcja wyglądają ciekawie i odpowiednio budują nastrój.
Sposób na gangstera to typowe kino rozrywkowe, które pozwala się odprężyć na czas seansu. Tym niemniej jest to film, który nie wyróżnia się niczym szczególnym, a widz szybko o nim zapomni. Niewątpliwie jest to ciekawa pozycja dla fanów komedii gangsterskich. Seans
Sposobu na gangstera nie jest czasem straconym, ale jeżeli macie pod ręką jakąś ciekawiej zapowiadającą się pozycję, śmiało możecie odłożyć
Sposób... na kiedy indziej.
Waszym zdaniem...
Dodaj swoją opinię...