
W nawale nowych adaptacji komiksów Marvela wszyscy zapomnieli pewnie o sławetnym
Spider-Manie, którego seria powoli przypominać zaczyna coś na wzór serialu o nadludzko wydłużonych odcinkach. Wiadomo już, że kolejny
odcinek przygód Człowieka-Pająka ujrzymy w 2011 roku.
Producent trylogii
Spider-Man, Laura Ziskin, wraz ze studiem Sony Pictures poinformowali, iż kolejna część perypetii Petera Parkera zostanie wyprodukowana do roku 2011 i ukaże się w kinach w maju tegoż roku.
W przypadku serii
Spider-Man cztery lata odstępu (
Spider-Man 3 ukazał się w 2007) pomiędzy premierami filmów jest zjawiskiem bezprecedensowym i ma uratować kolejną część przed klapą, jakiej doświadczył poprzednik. W tym miejscu należy przypomnieć, iż trzeci epizod produkowano trzy lata, co i tak nie pozwoliło producentom stworzyć hitu, który zapadłby odbiorcom w pamięć.
Zapewne warto byłoby się zastanowić, czy rzeczywistym problemem nie jest fakt całkowitego wyczerpania pomysłów na kolejne epizody z Człowiekiem-Pająkiem w roli głównej oraz sukcesywnie obniżający się popyt na jego przygody. Najlepiej o zanikającej fascynacji
Spider-Manem świadczy fakt, iż odtwórca tytułowej postaci, Tobey Maguire, oraz reżyser trzech dotychczasowych epizodów, Sam Raimi, nie zadeklarowali, jak czynili do tej pory, udziału w tworzeniu czwartej części
Spider-Mana.
Źródło:
Latino Review
Waszym zdaniem...