Autor:
Tomasz 'Tomazzy' PodwysockiRedakcja: Klaudia 'Marigold' Najdowska
Rycerz Templariuszy to osadzony w realiach średniowiecznych wojen krzyżowych szwedzki romans historyczny, nakręcony na podstawie powieści Jana Guillou. Głównym bohaterem jest syn gotlandzkiego szlachcica Magnusa Folkessona - tytułowy Arn. Gwoli wyjaśnienia - Gotlandia to największa wyspa Morza Bałtyckiego, która należała ówcześnie do Szwecji.
Za sprawą wypadku czy też boskiego zrządzenia bohater jako mały chłopiec trafia do klasztoru. Zostaje mnichem i na równi z umysłem ćwiczy ciało. Po pewnym czasie rezygnuje z życia zakonnego, wraca do rodziny i zakochuje się w pięknej Cecylii. Ich miłość, związane z nią perypetie i zawirowania polityczne doprowadzają bohatera do Ziemi Świętej, gdzie trafia do zakonu templariuszy. Zakończenie filmu jest otwarte i prowadzi do następnej części -
Arn 2: Królestwo na krańcu drogi.
Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę
Zapewne większość z was oglądała bądź słyszała o
Królestwie Niebieskim. Już pierwsze sceny
Rycerza templariuszy przywodziły mi na myśl właśnie film Ridleya Scotta. Choć luźno powiązane fabularnie, to od razu dostrzega się, iż reżyser wzorował na
Królestwie Niebieskim. Nie chodzi mi nawet o zaczerpnięte zeń motywy, lecz o styl i rodzaj opowieści.
Warto dodać, iż film Flintha nie jest nakręcony z rozmachem właściwym Scottowi i zawiodą się ci, którzy oczekują imponujących scen batalistycznych, choć kilka ciekawie nakręconych walk i jedną większą potyczkę uświadczymy.
Rycerz Templariuszy nie trzyma w napięciu, przedstawiona w nim historia miłosna jest mało oryginalna i nieskomplikowana, aktorstwo jest przeciętne, zaś fabuła nie zaskoczy chyba nikogo.
Mimo wszystkich wad
Rycerz Templariuszy nie nudzi i skupia uwagę widza na ekranie. Towarzysząca nam nastrojowa muzyka tworzy doniosłą atmosferę. Nie jest to film głęboki, skłaniający do przemyśleń czy wyjątkowo widowiskowy, ale nie żałuję czasu przeznaczonego na seans i jestem skłonny polecić go wszystkim jako miłą i niewymagającą rozrywkę. Szczególnie, iż filmów w takich realiach i o takiej tematyce nie produkuje się ostatnio za wiele, toteż warto zwrócić uwagę na ten tytuł.
Tytuł: Arn – Tempelriddaren
Reżyseria: Peter FlinthScenariusz: Hans Gunnarsson Muzyka: Tuomas KantelinenZdjęcia: Eric KressObsada: Joakim Nätterqvist,
Sofia Helin,
Stellan Skarsgård,
Simon Callow,
Vincent Perez Bibi Andersson,
Gustaf Skarsgård,
Michael Nyqvist,
Alex Wyndham,
Milind SomanKraj produkcji: Dania, Niemcy, Norwegia, Szwecja, Finlandia, Wielka Brytania
Rok produkcji: 2007
Data premiery: 7 sierpnia 2009
Czas projekcji: 139 min.
Waszym zdaniem...