01-03-2005 18:58

Returner

Polskiego tytułu nie chcecie znać
Autor: Michał Sołtysiak

Returner Polski widz niezbyt często ma szansę poznać coś innego, niż największe dzieła kinematograficzne egzotycznych krajów. Oprócz standardowej pulpy amerykańskiej i angielskiej, rzadko kiedy widzimy na przykład: pulpę brazylijską, indyjską lub japońską. Z tym ostatnim krajem jest na tyle szczęśliwie, że o ile dociera do nas tworzona tam anime, to o japońskich filmach klasy "B" z aktorami, a nie animowanych, mało kto może coś powiedzieć. Oczywiście poznajemy dorobek Takeshiego Kitano, ale nawet Zatoichiego ciężko nazwać filmem mało ambitnym. Na półce w Beverly Hill znalazłem zaś Returnera, przykład japońskiego pulpowego science fiction, i postanowiłem nadrobić zaległości.

Jako, że nic o tym filmie nie słyszałem, a nie chciałem czytać recenzji na sieci, zacząłem od zwiastuna. Naprawdę mi się spodobał, szybka muzyka a la James Bond, dynamiczny montaż i samoloty rozkładające się w powietrzu w "transformersy". Dodano jeszcze dużo scen strzelaniny i wybuchów. Trailer dał mi przedsmak tego co chciałem, prawdziwej pulpowej fantastyki, rodem z Japonii, bez zadęcia, bez pseudofilozofii, po prostu z akcją.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Gdy rozpoczałem oglądanie, czekała mnie niespodzianka. Rozbiegówka była niczego sobie, atak robotów z przetransformowanego myśliwca Harrier i jakieś biedne dziewczę, okutane w szmaty, biegnące w kierunku kolumny światła. Jednak potem, podczas napisów początkowych, przeżyłem szok, nie chodziło o film bynajmniej, ale o polskie napisy do niego. Proszę Państwa, mamy kolejny polski hit tłumaczeniowy tytułu. Film Returner został nazwany Amazonka Czasu. Serdeczne gratulacje dla tłumacza. Niestety nigdzie nie znalazłem kto tego dokonał. Zresztą tłumaczenie tytułu nie było jedyną atrakcją w polskiej wersji językowej Returnera.

Treść filmu nie jest zbyt wydumana. Z atakowanej bazy w przyszłości (nomen omen znajdującej się w Tybecie i będącej ostatnim szańcem, najechanej przez Obcych, ludzkości), w przeszłość - do roku 2002, wyrusza młoda dziewczyna Milly. Ma ona zapobiec pierwszemu atakowi kosmitów, który ma właśnie nastąpić. Nieszczęśliwy traf powoduje, że ląduje na statku w japońskim porcie, gdzie akurat szlachetny rewolwerowiec Miyamoto, imię charakteryzujące go od razu jak dobrego i honorowego (z włosami farbowanymi na bordowo) wdał się w strzelaninę z okrutnym gangsterem Misoguchi (siwe, nastroszone włosy dodają mu straszliwości). Milly, jako uciekinierka jest początkowo rozczochrana. Oczywiście Milly i Miyamoto w pierwszej chwili nie pałają do siebie sympatią, ale to się zmieni, szczególnie wtedy, gdy losy rozbitego statku Obcych zwiążą się z zemstą na Misoguchi. Intryga ma nawet kilka zwrotów akcji, więc nie chcąc psuć wam zabawy tu skończę streszczać fabułę. Powiem tylko, że jak zwykle jest szansa uratowania całego świata, a film nie kończy się typowym Happy Endem.

W kwestii efektów specjalnych nie można narzekać. Mamy tu dużo efektownych wybuchów i strzelanin, sprytnie rozwiązaną kwestię użycia efektu "bullet - time", a owe transformujące się roboty, choć pokazywane nie są tak często jakby się chciało, naprawdę robią wrażenie. Aktorstwo też jest całkiem porządne, bo wprawdzie widoczne jest, że wymogiem konwencji jest dramatyzm i naiwność, to nie jest to aż tak irytujące. Gdy dodamy do tego prostą, lecz prawie logiczną i naprawdę wciągającą fabułę, to otrzymamy całkiem strawny obraz. Niestety polski anonimowy tłumacz dokonał swojego. Przełączyłem sobie bowiem ścieżkę dźwiękową na wersję angielską i wtedy usłyszałem cuda. Aktorzy mówią jedno, a napisy drugie, czasem nawet ich treść sobie delikatnie przeczy. Wygląda to jakby ktoś na szybko tłumaczył ze słuchu, a potem ktoś inny to redagował, nie oglądając filmu, poprawiając tylko by było gramatycznie i poprawne. Znacie już polski tytuł tego filmu. Powiem tyle, że reszta tłumaczenia nie odbiega od tego poziomem. Mam wrażenie, że ten obraz tłumaczył ktoś, kto wiedział, że i tak będzie się ten film kurzył na półkach wypożyczalni, więc nie chciało mu się przyłożyć. Tu zaś warto wspomnieć, że pomimo "wybuchowości" obrazu, dialogi są całkiem ważne w tym filmie.

Co ciekawe, porównuje się ten film do Matrixa, co niezbyt rozumiem, chyba że chodzi o to, że Matrix wykorzystywał estetykę japońskich filmów, ale kto by zwracał uwagę na coś takiego. Dzieło Braci Wachowskich, dla zachodniego człowieka, nieznającego japońskiej pulpy, jest przecież klasyką samą w sobie i nie może być naśladownictwem czegokolwiek. Niestety oprócz stylistyki i efektów specjalnych nie zauważyłem innych podobieństw do Matrixa.

Na koniec polecę tym, którzy zdecydują się obejrzeć ten film, jeden świetny motyw. W pewnym momencie filmu pojawia się, jak w mandze, strzałka na ekranie z podpisem "LOOK" (patrz - przyp. red.), wskazująca na coś. Po zobaczeniu tego, już bez problemu wczuwa się człowiek w klimat filmu, czyli wesołej pulpy Science Fiction, o estetyce standardowej anime, tylko że z aktorami.

Jeśli lubicie sztampowe kino akcji i chcecie zobaczyć jak to robią japońscy filmowcy, to obejrzyjcie Returnera. Jeśli zaś szukacie czegoś ambitnego, to sobie darujcie. Ja spędziłem przy tym filmie prawie dwie godziny i nie narzekam. Jest to obraz akurat dla relaksu.


Ocena: 3 / 6
Tytuł: Returner (Ritaanaa)
Reżyseria: Takashi Yamazaki
Scenariusz: Kenya Hirata, Takashi Yamazaki
Obsada: Takeshi Kaneshiro, Anne Suzuki, Kirin Kiki, Goro Kishitani
Muzyka: Lenny Kravitz (piosenka przewodnia), Akihiko Matsumoto
Kraj produkcji: Japonia
Rok produkcji: 2002
Czas projekcji: 112 min.




Waszym zdaniem...

starlift
Mi sie podobalo.
Ocena:
0
(+1) [troll]
Jest dokladnie tak jak pisze Recenzent. Film jest latwy w odbiorze, fajnie sie oglada i szybko zapomina. Nawet na poczatku skojarzylem go z "Naga bronia" - japonskim filmem sensacyjnym, ktory jednak odradzam. "Returner" za to rzeczywiscie jest bardzo mily, nieco egzotyczny, ale nie na tyle by odrzucal nawyklego do amerykansko-europejskiej stylistyki widza. Nie znam sie na mandze i anime, nie jestem zadnym otaku, a kultura Japonii sie nie interesuje, ale film i tak polecam... jak nie bedzie w poblizu czegos naprawde dobrego. :)
01-03-2005 19:11
Sony
Niestety
Ocena:
0
(+1) [troll]
tłumaczenia są powodem dla którego preferuje PIRACKIE ripy. Returnera oglądnąłem jeszte w tamtym roku. XVID który posiadam to rip z oryginalnego japońskiego DVD, osoba tłumacząca dokonała cudu i rewelacyjnie przetłumaczyla napisy.
Może polscy wydawcy powinni zatrudnić amatorów tłumaczących "piraty" ? Wygląda, że tak.
Sam film jest taki jaki ma być, kawał świetnego kina akcji z elementami SF. MATRIX ? Nigdy nie rozumiałem ACHÓW i OCHÓW nad Matrixem, I cz była taka sobie, na pewno nie kultowa. FX jedynie można uznać za kultowe. Kolejne części to chała, a bitwa w III to kicz jakich mało. W porównaniu do RETURNERA jednak lepszy jest Returner. CZEMU ? Pomyślcie jaki był by po wpompowaniu tej kasy. Podobnie jest z EQULIBRUM. Matrix to kawał kina w którym efekty przerosły treść, treść która miała być głęboka, i w ogóle. Returner ma fabułę prostą i spójną, i taka miała być. Dobre kino akcji nie może być zbyt ambitne.
Polecam każdemu Returnera, zwłaszcza, że mało mamy kina japońskiego. Oczywiście polecam PIRATA, którego tłumaczenie jest o niebo lepsze.
02-03-2005 08:05
~p3Pe

Użytkownik niezarejestrowany
Ryuei Kitamura to jest rowny gosc :)
Ocena:
0
(+1) [troll]
Z japonskich produkcji gatunku B (nie koniecznie beeee!) polecam filmy rezyserii Ryuei Kitamury tworzacego wspaniale obrazy zapewniajace niezrownana rozrywke dzieki ciekawym scenariuszom i doskonale nakreslonym postaciom, "VERSUS", "AZUMI", "ARAGAMI" potrafia naprawde zrobic wrazenie :)
05-03-2005 18:31
~p3Pe

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
sorry. 'Ryuhei Kitamura'
05-03-2005 18:35
~kubullu

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
no zobaczymy
11-03-2005 08:47
~Frost Bite

Użytkownik niezarejestrowany
Returner
Ocena:
0
(+1) [troll]
Ja osobiscie lubie tak zwane sztampowe kino akcji, bo przeciez nie trzeba na okraglo zaglebiac sie w skomplikowana fabule, ani specjalnie analizowac bohaterow. Dobry film do obejrzenia w gronie przyjaciol pod koniec tygodnia:)
05-04-2005 21:29
Lechoo_k
Ocena:
0
(+1) [troll]
Z przyjemnością muszę stwierdzić, że zapoznałem się z tym filmem i nawet mi się podobał. A najbardziej "bullet time";)
Piękne słowa panie Michale!
21-04-2005 23:58
Dunadan
Ocena:
0
(+1) [troll]
No to ja mam podobne odczucia. Lekka kiczowatość i naśldownictwo jakoś mi o dziwo nie przeszkadza. Pewnie z powodu egzotyki filmu. Żałuje tylko że główna bohaterka nie była tak łądna jak przystojny był główny bohater :P
Jednak po przemyśleniu sprawy żałuje że dąłem ocenę 5. CZemu? to przez początek który narobił mi smaku, że będzie klasyczne hard s-f. Po prawdzie sam początek był po prostu genialny. Wojna nakręcona w świetny sposób. A tu wszystko zamienia się w sumie sensacyjny film z elementami s-f i komedii. Ale może to właśnie dzięki temu było tak fajnie? łe, sam już nie wiem :)
Bardzo podobała mi się jeszcze stylizacja na anime - chociaż nie jestm otaku to jednak kilka filmów obejrzałem i miejscami aż ta stylizacja kłuła w oczy ( szczególnie postać głównej bohaterki - miejscami brakowało mi tylko wielkiej kropli potu z boku głowy )
08-05-2005 23:26
~Dark-Dragon

Użytkownik niezarejestrowany
Spoko Filmik
Ocena:
0
(+1) [troll]
Według mnie to film jest zajebisty ciekawa akcja spoko fabuła dlamnie boba
26-06-2005 22:50






Konto Polter Plus
Wygraj tablet!
Star Wars Uniwerse, Gwiezdne Wojny

Konkurs

Blogują

28 V :: .M. :: Magia Pany (14)
28 V :: Vermin :: (BT) IQ Twist (0)
27 V :: zegarmistrz :: Jak czytać wypowiedzi PR... (9)
27 V :: cezarynight7 :: Aasimar (9)
27 V :: Bortasz :: Pieniądzę. Czy z tego powodu... (13)
27 V :: Amdir :: Krypta (10)
27 V :: zigzak :: Clarke, magia i RPG (164)

Na forum

Odpowiedzi: 38
Ostatni post: milenka22
Odpowiedzi: 18
Ostatni post: milenka22
avatar Odpowiedzi: 20
Ostatni post: krokodylek
Odpowiedzi: 16
Ostatni post: polterka
Odpowiedzi: 7
Ostatni post: polterka

Najaktywniejsi

avatar
1. New_One
567 pkt.
avatar
2. Fiszer
326 pkt.
avatar
3. earl
63 pkt.
avatar
4. Scobin
61 pkt.
avatar
5. Lulami
43 pkt.
avatar
6. Bortasz
25 pkt.
avatar
7. repek
18 pkt.
avatar
8. Saya
14 pkt.
avatar
9. luke.orlowsky
11 pkt.
avatar
10. Andman
3 pkt.
» Więcej o punktach

Facebook