Marigold: moja strona | blog | galeria | ranking | kolekcja | lista życzeń | aktualnie gram/czytam
Marigold
Imię i nazwisko: Klaudia Najdowska
Dołączył(a): 2007-11-06
Urodzony/a: 1983-01-23
Miasto: Warszawa
Zainteresowania: prawo, film, archeologia
O mnie

Ciągle w drodze, szukam nowego, próbuję. Zazwyczaj można mnie zobaczyć czytającą, gotującą lub oglądającą film. Ciekawa świata to moje drugie imię.
Aktywność
Komentarzy: 301;
Postów na forum: 293;
Punkty w tym miesiącu:
223;
Punkty w sumie:
7278;
Najnowsze teksty: »
Subiektywny przegląd filmów świątecznych »
Era Nowe Horyzonty - podsumowanie »
Podsumowanie i wyniki konkursów 9. MFF Era Nowe Horyzonty »
Era Nowe Horyzonty - dzień 11 (filmy dla dzieci, Białe szaleństwo) »
Era Nowe Horyzonty - dzień 10 (Drakula: stronice z pamiętnika dziewicy, Przypadki Tracey, Miasto granic) »
Zobacz wszystkie teksty (40)
Artykuł z największą liczbą komentarzy:
»
Breaking Dawn - Stephenie Meyer (40)
Zilustrowane teksty: »
Subiektywny przegląd filmów świątecznych »
Era Nowe Horyzonty - dzień 6
Najnowsze noty (z 21 wszystkich):
»
Polecamy / Odradzamy w styczniu »
Polecamy / Odradzamy w grudniu »
Polecamy / odradzamy w listopadzieNajnowsze wieści (z 411 wszystkich):
»
Efekt motyla 3 - recenzja »
Księga ocalenia - konkurs zakończony! »
Astro Boy - recenzja »
Ogłoszono nominacje do Oskarów »
Podsumowanie 2009 roku
Zobacz całą galerięBlog
Zima zła...
11-01-2010 14:30
Komentarze: 26
Nie znoszę zimy, nie lubię śniegu, zimna, zasp. Kiedy budzę się rano i widzę zamieć za oknem lub zaspy, włącza mi się chęć powrotu do łózka, zakopania się w kołdrę i przespania dnia. Niestety do pracy chodzić trzeba.
Najbardziej nienawidzę jednak zimy, kiedy muszę podróżować. I tak w ten weekend przyszło mi udać się do Gdańska na zajęcia. Wykorzystuję zajęcia i przy okazji odwiedzam rodziców w Bydgoszczy.
W ostatni piątek udałam się zatem na pociąg relacji Warszawa Centralna - Bydgoszcz Główna. Na dworcu pociąg miał, bagatela, 30 minut spóźnienia. Wsiadłam w pociąg i poprzez zaśnieżoną Pols...
Czytaj dalej
Świątecznie
24-12-2009 15:24
Komentarze: 1
Mam pewną cechę wspólną z moją przyjaciółką, A. - obie słuchamy chętnie piosenek świątecznych cały rok, lubimy filmy o świętach, ale nie przepadamy za Świętami. W tym roku - jak na razie - wyjątkowo bezboleśnie ;)
Dziękuję wszystkim za życzenia - przede wszystkim MEaDEI za śliczną kartkę z najulubieńszym z moich kotów i fantastyczne kolczyki :)
Życzę Wam, żebyście przetrwali Święta bez zaciskania zębów, a poza tym tradycyjnie - prezentów udanych, spokoju, odpoczynku i radości, a mniej tradycyjnie - dużo słońca i żeby zapanował u nas klimat jak na Kanarach!
Czytaj dalej
Klienci ach klienci
24-11-2009 15:00
Komentarze: 7
Codziennie stykam się z masą klientów, przychodzą pojedynczo, w duecie lub stadami. Zarówno Polacy, jak i obcokrajowcy.
Najczęściej są nastawieni pozytywnie - próbują coś załatwić i przyjmują dzielnie liczne wymagania, jakie przed nimi stawiamy - zdobywają dokumenty, zbierają podpisy. Są i tacy, którzy pojawiają się z pozycją roszczeniową pod tytułem "Płacę, wymagam, a pani niech się pospieszy", tacy - z reguły - umawiają czynności na 17 lub 18, bo przecież pracują (fakt, iż my też pracujemy do 17 nie ma najmniejszego znaczenia). Są również i tacy, którzy bluzgają, krzyczą i usiłują wiele rz...
Czytaj dalej
Ze wspomnień pewnego parowaru...
18-09-2009 02:52
Komentarze: 4

Poprzednio zeżarło mi, nomen omen, notkę kulinarną, więc powtórka z rozrywki.
Jako że moje lenistwo przeraża czasem nawet mnie samą, wszystko przygotowuje się szybko i łatwo. Kupiłam parowar i oczywiście stał się miłością numer 1 w moim życiu, egzystujemy sobie zgodnie, on mi gotuje, ja o niego dbam – sielanka.
Wspólnymi siłami stworzyliśmy ostatnio sałatkę ziemniaczaną.
Niezbędne będą:ziemniaki (ilość dowolna, w zależności od potrzeb i głodu)cebula (preferuję czerwoną albo białą)czosnekświeże zioła (na stanie mam aktualnie szałwię i bazylię),jogurt naturalnywersja burżujska – po...
Czytaj dalej
Ech.
11-09-2009 23:13
Komentarze: 4
Jako że bezczelnie zeżarło mi notkę z wyszukanymi przepisami kulinarnymi, będzie krótko - nieco gorzka anegdotka, która potwierdza, że kobiety w mojej rodzinie zgłaszają ciekawe żądania...
Niedawno zmarła siostra mojej babci, dożywszy pięknego wieku - 86 lat. Wszyscy w rodzinie mówili do niej i o niej "Halina"... Dopiero niedawno wyszło na jaw, że ciotka w dowodzie ma "Elżbieta". Ciotka w szpitalu wymogła więc na swoich potomkach, żeby jej na nagrobku napisali Halina, bo wszyscy pomyślą, że obok wujka leży druga żona...
Czytaj dalej
Dzieje się niewiele, ale się dzieje
31-08-2009 19:04
Komentarze: 5

W ciągu ostatnich dwóch tygodni naszła mnie wielokrotnie pewna refleksja:
lepiej, kiedy dzieje się za dużo niż nie dzieje się wcale, czyli za mną kolejny dzień niemal nicnierobienia i trzy razy umarłam z nudów.
Nieco spontanicznie i dla większości bez sensu dotarłam do Łodzi, żeby zobaczyć, jak wygląda Polcon. Podobało mi się, w czym szczególna zasługa kilkorga Polterowiczów, którzy dali się przekupić muffinkami i przygarnęli kosmitkę, nie dając jej zginąć. Wszystkim Wam serdecznie dziękuję :)
Stąd można ściągnąć kilka mocno średniej jakości zdjęć :)
p.s. Po Warszawie krąży młodociany terro...
Czytaj dalej
Obejrzane
10-08-2009 01:59
Komentarze: 0

Jako że skorzystam ze zwolnienia, nie wiadomo na co (wiadomo, że nie grypa, angina, zapalenie płuc, gardła, oskrzeli czy krtani), oglądam wszystkie zaległości. I tak po kolei:
United States of Tara
Scenariusz do serialu napisała Diablo Cody, ta sama, która dostała Oskara za scenariusz do Juno. W roli głównej, a właściwie w rolach głównych, Toni Colette. To jest kolejna rola, po Little Miss Sunshine, w opowieści o dysfunkcyjnej rodzinie. Tytułowa bohaterka, Tara, cierpi na rozszczepienie osobowości - oprócz tego, że jest sobą, czasami pojawia się T (szalona nastolatka, dla której liczy się do...
Czytaj dalej
Absurdy festiwalowe
08-07-2009 00:44
Komentarze: 0
Połowa redakcji działu filmowego, to jest Arion i ja, udaje się za dwa tygodnie na festiwal Era Nowe Horyzonty do Wrocławia. Tak, będą relacje, pewnie nawet codziennie (chyba, że zabraknie nam sił na wszystko prócz padnięcia na łóżka...).
W związku z tym czekało nas oczywiście sporo biurokracji, załatwianie akredytacji, noclegów itp. Błyskotliwie wpadłyśmy na to, że kolega nasz i ja wyruszymy na podbój obiektów festiwalowych i odbierzemy akredytacje dla całej trójki, po czym odbierzemy z dworca Arion. I cóż się okazało?
Otóż, w tym kraju można udzielić pełnomocnictwa do niemal wszystkiego......
Czytaj dalej
Spotkania part 1
05-07-2009 01:05
Komentarze: 4
Kiedyś może się skuszę na opowieść o swoich podróżach PKP i ludziach, jakich spotykam w pociągach - na razie powiem tylko, że do moich faworytów należą współpodróżujący w wieku różnym, dyskutujący zawzięcie o paleniu trawki i facet koło 60, ubrany w różową koszulę, z wielkim sygnetem na małym palcu...
Dzisiaj będzie jednak o dwóch przypadkach, które zaskoczyły mnie wizualnie w ubiegłym tygodniu:
Spotkanie numer 1:
Miejsce akcji: Ogród Saski, ciepło, by nie rzec gorąco, leniwie, piątkowe popołudnie. Smęciłam się krokiem mocno spacerowym po alejkach i przyglądam się ludziom siedzącym na ławka...
Czytaj dalej
Co to jest zły dzień?
29-06-2009 23:56
Komentarze: 14
Często mi się wydawało, że mam zły dzień, ale definicję naprawdę ZŁEGO dnia poznałam dopiero dzisiaj.
Zły dzień zaczyna się zwyczajnie - zasypiasz do pracy, niewiele, bo niewiele, wstajesz pięć minut później niż powinieneś. Spóźniasz się na tramwaj, docierasz do pracy biegiem (spróbujcie biegać w szpilkach...)
W pracy wszyscy chcą czegoś na wczoraj - w pewnym momencie się rozstrajasz - rozmawiasz z kimś, nanosząc poprawki w umowie, a w pewnym momencie odbierasz telefon, udzielając spragnionemu wiedzy klientowi niezbędnej informacji..., po czym wracasz do wątku w rozmowie face to face... To j...
Czytaj dalej