Dość niefortunny film
Autor:
Joseppe
Seria niefortunnych zdarzeń w zamierzeniu jest filmem przeznaczonym dla starszych dzieci. Na samym wstępie widzimy filmik o wesołym elfie, przesympatycznym, wiecznie uśmiechniętym stworzonku, które żyje w świecie kolorowych motylków i absolutnego szczęścia. "Ale to nie ten film zobaczycie" - informuje nas głos narratora. Autor ostrzega, że opowiedziana przez niego historia będzie wyjątkowo nieprzyjemna i należy przygotować się na coś naprawdę niezwykłego. Wstęp robi wrażenie, ale co dalej?
Dalej jest zdecydowanie gorzej. Co prawda bohaterowie są nietuzinkowi, co prawda Jim Carrey wciela się w kolejne postacie używając całego swego wdzięku, co prawda kamerzyści wykonują świetną robotę, bo kolorystyka i wyrazistość filmu jest niezwykła, ale... w tym filmie nic się nie dzieje. Mamy intrygę, mamy złego bohatera i próbę zabicia trójki niezwykłych dzieci. I nikt tego nie wykorzystuje. Reżyser jakby uparł się żeby nie pokazać żadnej ciekawej sceny. Będąc dorosłym jakoś to wytrzymałem, patrząc na piękne ujęcia i doceniając grę aktorską, ale jako dziecko nie wytrzymałbym tego na pewno.
Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę
W historyjce coś musi się dziać. Pościgi, ucieczki, ratowanie kogoś z opresji w ostatniej chwili - to elementy dobrej opowieści, w której szczegółowe opisy tła stanowią przerywnik między chwilami pełnymi emocji. W
Serii niefortunnych zdarzeń nie doczekałem się scen pełnych emocji. Scenarzyści i kamerzyści popisali się, widoki są piękne. Gra aktorska dzieci także nienajgorsza. Ale po pół godzinie czekania na punkt kulminacyjny akcji zaniepokoiłem się, po godzinie zawiodłem, po półtorej już tylko nudziłem. Sama scenografia nie tworzy jeszcze dobrego filmu.
To "dzieło" jest niewykorzystaną szansą. Może gdyby zabrałby się za to ktoś inny, ale Brad Silberling (reżyser) ewidentnie chciał stworzyć obraz, piękny obraz, w którym nie akcja jest najważniejsza (jest to możliwe!, zobaczcie
Dziewczynę z perłą). Nie udało mu się to. Film jest nudny, ładny, ale nudny. Nawet te nieliczne sceny, w których akcja musi wyjść na wierzch, filmowane są w wyjątkowo nienowoczesny sposób, bez zastosowania żadnych trików, które podnoszą poziom adrenaliny u widza.
Jeśli więc chcecie pójść na ten film z dzieckiem, to weźcie mu coś do zabawy. Jeśli bez dziecka, to raczej z dziewczyną, żeby też się nie nudzić. Chyba, że lubicie uspokajającą (ale całkiem ładną) muzykę, estetyczne tła i historię, która wcale nie jest tak przerażająca jak zapowiadano i wcale nie kończy się tak źle, jak można by przypuszczać - wtedy możecie zaryzykować.
Seria... nie jest złym pomysłem na film, to po prostu jakaś seria niefortunnych zdarzeń sprawiła, że wygląda tak, a nie inaczej.
Ocena:
2 / 6
Tytuł: Lemony Snicket's A Series of Unfortunate Events
Reżyseria: Brad Silberling
Scenariusz: Robert Gordon
Obsada: Jim Carrey, Meryl Streep, Emily Browning, Liam Aiken, Kara Hoffman
Muzyka: Thomas Newman
Kraj produkcji: USA
Rok produkcji: 2004
Czas projekcji: 105 min.
Waszym zdaniem...