17-01-2011 01:15

Legendy sowiego królestwa: Strażnicy Ga'Hoole

Baśń w sowiej wersji
Autor: Umbra, wikus.metka
Redakcja: Martyna 'Saya' Urbańczyk

Legendy sowiego królestwa: Strażnicy Ga'Hoole Umbra
Zack Snyder wyreżyserował w 2006 roku głośny hit 300. W filmie o wojowniczych Spartanach dużo mówiło się o odwadze, honorze i poświęceniu. W Legendach sowiego królestwa, tak samo jak w obrazie sprzed czterech lat, oglądamy waleczne zmagania głównych bohaterów. Tyle tylko, że tutaj to nie ludzie a sowy, opierzone ptaki z dużymi oczami, bronią wartości, którymi odznaczali się dawni mężowie.

Oparta na pierwszej części literackiej trylogii Kathryn Lasky opowieść zabiera nas do świata, w którym sowy, na podobieństwo ludzi, mają swoje królestwo i historię, znaczoną nie tylko świetlanymi latami pokoju, ale i krwawym czasem wojny. Grupa sów, należących do płomykówek, przygotowuje sie do konfliktu zbrojnego ze swoimi pobratymcami, nienależącym do ich gatunku, postulując czystość rasową. Porywają one młode, zabłąkane sówki i poddają je praniu mózgu, po czym wcielają do swojej powstającej armii. Dwóch młodych braci zostaje złapanych i rozdzielonych przez złe, żądne władzy i przestrzeni życiowej ptaki. Jeden z nich, któremu nieudane początki w nauce latania zdążyły narobić kompleksów, staje się wierny poglądom swoich nowych opiekunów. Drugi, poświęcający każdą wolną chwilę na czytanie o legendach sowiego królestwa i zabawy w odgrywanie bohaterów z opowiadań, którym oddawał się wraz ze swoją młodszą siostrzyczką, ucieka porywaczom i wyrusza na poszukiwania strażników Ga'Hoole, mitycznych obrońców.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Najnowszy obraz Snydera sprawnie balansuje pomiędzy zapewnieniem dobrej zabawy młodszym widzom, a zaciekawieniem akcją tych starszych. Reżyser raczy nas momentami, w których będziemy mogli pośmiać się beztrosko i takimi, które zabiorą nas do świata niczym z arturiańskich legend, gdzie zostaniemy wciągnięci do mitycznych krain naszej młodości. Jest tu wszystko, czego możemy oczekiwać od pełnej baśniowości opowieści – legendarni bohaterowie, burzliwa przeszłość, która uczyniła z nich tych, którymi dzisiaj są, przygoda pełna ciekawych zwrotów i postacie, nie zawsze tylko poważne, które ubarwiają całość. Ale przede wszystkim mamy tu bohatera nowych czasów, nieświadomego swojej roli wybrańca, rzuconego w wir zdarzeń, które mają uczynić z niego dorosłego mężczyznę. W tym przypadku dorosłą sowę.

Animacja stoi na najwyższym poziomie. Nie jest może tak perfekcyjna jak w produkcjach Pixara, ale nawet jeśli, to siedzi o gałąź tylko niżej, na czubku drzewa postępu. Nie jestem znawcą strony technicznej, ale z całą pewnością mogę stwierdzić, że wszystko tu przedstawione, od ilości detali do cieniowania i barw, wypada bardziej niż dobrze. Jest to wspaniały obraz, w którym ciężko, jeśli to w ogóle możliwe, doszukać się braków.

wikus.metka
Cieszy mnie bardzo fakt, że postacie nie są przerysowane. Bardzo spodobały mi się plakaty przedstawiające bohaterów – sowy, które mimo że animowane, nie odbiegają wiele wyglądem czy zachowaniem od prawdziwych zwierząt. Takie przedstawienie postaci ma swoje dobre, jak i złe strony. Dobre, ponieważ kreacja świata jest dużo bardziej realistyczna i wciągająca. W przeciwieństwie do "bajek na dobranoc", gdzie koty chodzą na dwóch nogach, a żółwie śpiewają, jest to baśń, która ma za zadanie zachwycać w równej mierze młodszą część widowni, jak i tę trochę starszą. Natomiast jednym z minusów może być to, że równie naturalistycznie wyszły sceny walk i polowań, przez co są bardziej brutalne niż w innych animacjach. Jest to jednak wada tylko jeśli brać pod uwagę, że film jest skierowany również do najmłodszych.

Umbra
Już we wspominanych wcześniej 300 widzieliśmy u Zacka Snydera słabość do efekciarstwa. W Legendach Sowiego Królestwa również nie omieszkał zabawić nas swoim zamiłowaniem. Nie brakuje sztuczek takich jak spowolnienia czasu czy przeciąganie ujęć. Nie przesadzę, jeśli napiszę, że efekty "zapierają dech w piersiach". Szczególnie dobrze mogą bawić się młodsi widzowie, którzy być może nie mieli okazji oglądać zbyt wielu filmów tego typu.

wikus.metka
Można wspomnieć również o tym, że obraz widzieliśmy w technologii 3D. Może dlatego, że pierwszy raz obejrzałam film trójwymiarowy efekty zrobiły na mnie wielkie wrażenie. To, że naprawdę widoczne były tylko kilka razy w trakcie trwania seansu, stawia mnie mimo wszystko przed pytaniem – po co? Po co wydawać prawie dwa razy więcej pieniędzy, żeby zobaczyć 4 sceny, które są godne uwagi, ale męczyć się z za dużymi okularami, które są bardzo niewygodne, a wręcz denerwują?

Umbra
Oprawa muzyczna tworzy tło dla poszczególnych scen i w połączeniu z obrazem daje zamierzony efekt świetnie komponując się z tym, co widzimy na ekranie. Kiedy młoda sówka leci przez ocean w poszukiwaniu mitycznych strażników, czy gdy dochodzi do walki pomiędzy opierzonymi ptakami – wszystkie dźwięki pasują do tego, co właśnie oglądamy.

wikus.metka
Tu również wtrącę swoje trzy grosze. Muzyka, jak i film, jest wzniosła i bardzo poważna. Miałam wrażenie, że słyszę połączenie ścieżek dźwiękowych z Gladiatora, Harry’ego Pottera i Władcy Pierścieni. Całkiem niezła mieszkanka. Podczas seansu wydawało mi się, że niektóre motywy już gdzieś słyszałam, mimo tego, że muzyka w żadnym wypadku nie pochodziła z wyżej wymienionych tytułów. Wrażenie to nasilało się szczególnie w trakcie scen akcji. Po pierwszym wrażeniu déjà vu muzyka genialnie wprowadza nas w baśniowy świat, w którym odwieczną walkę prowadzą siły dobra i zła. Piękne brzmienia orkiestry symfonicznej zgrabnie łączą się z prostymi melodiami fortepianowymi. Całość urzeka.

Umbra
Film, choć nie brakuje w nim przemocy, a miejscami jest okrutny, uczy nas wiary w marzenia. Odwaga i szlachetność bohaterów pokazują nam, że nigdy nie należy przestawać iść za głosem serca. Jest to baśń o dążeniu do osiągnięcia tego, w co głęboko wierzymy. Dynamiczna, piękna wizualnie, wciągająca baśń, którą szczerze polecam młodszym, ale i starszym widzom. Usiądźcie w fotelach i pozwólcie zabrać się do magicznej krainy, gdzie w końcowym rozrachunku zawsze wygrywa dobro.
8.0
Ocena recenzenta
6.87
Ocena użytkowników
Średnia z 15 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 2

Dodaj do swojej listy:
chcę obejrzeć
kolekcja
Tytuł: Legend of the Guardians: The Owls of Ga'Hoole
Reżyseria: Zack Snyder
Scenariusz: John Orloff
Muzyka: David Hirschfelder
Obsada: Grzegorz Pawlak, Kamil Dominiak, Marta Dylewska, Kacper Kuszewski
Kraj produkcji: USA, Australia
Rok produkcji: 2010
Data premiery: 12 października 2010
Czas projekcji: 90 min.
Dystrybutor: Warner Bros. Entertainment Polska Sp. z o. o.



Słowa kluczowe:

Legend of the Guardians: The Owls of Ga'Hoole, Legendy sowiego królestwa: Strażnicy Ga'Hoole, Zack Snyder

Powiązane artykuły:

» 2010: TOP 5 filmów
» Sucker Punch [DVD] (recenzja - New_One)
» Watchmen Strażnicy (recenzja - rokim)
» 300
» 300

Powiązane noty:

» Legendy sowiego królestwa: Strażnicy Ga'Hoole
» Man of Steel
» Sucker Punch
» Legend of the Guardians: The Owls of Ga'Hoole
» Watchmen Strażnicy

Powiązane wieści:

» Znamy nowego Supermana
» Nowy klip od twórców Sucker Punch
» Nowe zdjęcia z planu Man of Steel
» Zdjęcia z planu Man of Steel
» Efekciarstwo według Zacka Snydera


Recenzje użytkowników:


10.0
Legendy Sowiego Królestwa: Strażnicy Ga'Hoole czytaj dalej »

Dodaj recenzję dodaj swoją recenzję

Waszym zdaniem...

Ocena:
+1
(+1) [troll]
Film jest mistrzostwem pozbawienia postaci wszelkiej motywacji do działania. Żadne decyzje nie są wiarygodne, po prostu są podejmowane i już.

SPOILERY

Dlaczego brat bohatera staje się Zły Jak Sam Skurczybyk poza faktem, że za dziecka nie wierzył w Strażników? Dlaczego decyduje się zabić brata, miast się uratować przed pożarem? Dlaczego do postaci przyłącza się podzielony na dwie postacie Osioł? Dlaczego Złe Sowy robią to, co robią i dlaczego służą im nietoperze? Dlaczego świat zapomniał o wielkim bohaterze-generale? Oglądając ten film miałem wrażenie, że postacie są całkowicie pozbawione wszelkich motywacji do działań. I po raz pierwszy w życiu doceniłem, jak bardzo są one istotne, żeby tytuł trzymał się kupy.
17-01-2011 04:11
wikus.metka
Ocena:
0
(+1) [troll]
Dlaczego pozbawione motywacji?
Cała motywacja to wiara w ową legendę i poczucie przynależności do dobra lub zła...
nie rozumiem czemu takie odczucia, to przecież jest bajka. Chyba nie rozkminiasz jakie motywacje miał potwór w "Potworach i spółce" albo Buzz Astral w "Toy Story".
17-01-2011 11:27
Umbra
Ocena:
0
(+1) [troll]
No wiesz, Aureus, pisałem Ci pod Top5, że możesz się zdziwić :)
Mógłbym odpowiedzieć na wszystkie Twoje pytania po kolei, ale po co, skoro metka Ci to w miarę dobrze wyjaśniła w drugim zdaniu.

"Dlaczego brat bohatera staje się Zły Jak Sam Skurczybyk poza faktem, że za dziecka nie wierzył w Strażników?"

Brat nie wierzył ale nagle dostał szansę na bycie "kimś" a w rodzinie czuł się nikim.

"Dlaczego Złe Sowy robią to, co robią i dlaczego służą im nietoperze?"

A dlaczego hitler robił to co robił i do czego służyli mu ssmani?

I tak dalej i tak dalej. Naprawdę chcesz mi napisać, że nie uczyłeś się nigdy historii i nie widziałeś działań, bez nawet żadnej wydawać by się nie raz mogło konkretnej motywacji? Nie żyjesz wystarczająco długo na świecie, żeby nie widzieć, że nie raz bardzo szybko się o kimś zapomina albo podejmuje jakieś działania bo kimś kieruje żądza pieniędzy, sławy, władzy itp?

Twoje zarzuty o pozbawienie wszelkich motywacji do działań, są według mnie grubo przesadzone.

Pozdro.
17-01-2011 11:55
Squid
Ocena:
0
(+1) [troll]
Będę się czepiał, ale cały tekst nadaje się IMO do powtórnej korekty. Trochę kiepsko wrzucać "przygotowuje sie" i inne kwiatki na główną.
17-01-2011 13:13
~Aure

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Umbra(o),
sorry, ale odwołania do nazistów w kontekście filmu o sowach wydają mi się niesmaczne, toteż pozwól, że odniosę się jedynie do

"nie widziałeś działań, bez nawet żadnej wydawać by się nie raz mogło konkretnej motywacji"

Nie pominę przy tym, że zarówno przed, jak i po tym fragmencie zdobyłeś się na wycieczkę osobistą.

Czy w takim razie to, że w jakimś filmie wszystkie decyzje są w miarę sensownie umotywowane uznasz za błędne, bo są nieżyciowe? Kiedy oglądam film, chcę NIE zastanawiać się nad sensownością działań postaci. Chcę ROZUMIEĆ, dlaczego postać coś robi i wyciągać z tego wnioski, obserwacje. Jeżeli natomiast postacie są złe Bo Są Złe i dobre Bo Tak, to dla mnie to nie jest film, tylko sesja w Evernight.

W tym filmie nawet to
"bardzo szybko się o kimś zapomina albo podejmuje jakieś działania bo kimś kieruje żądza pieniędzy, sławy,"
nie ma żadnego poparcia, i jedynie tutaj
"władzy"
napisałeś coś, czym da się umotywować ewentualnie Głównego Złego i Jego Szmatę. A i to przy założeniu, że nawet naziole mieli więcej logiki (wychodzili od błędnych założeń, ale dzięki nim dochodzili do uzasadnionych na podstawie punktu wyjścia wniosków) niż "zwołajmy nietoperze i zabijmy jakimś polem niewiadomojakiej energii wszystkie sowy z innego stada, chociaż nie mamy w tym żadnego interesu".

Mógłbym się rozwijać i wyżywać, ale celowo film zepchnąłem do niepamięci, by nie musieć tego robić. Nie chcę go oglądać jeszcze raz tylko po to, by na marginesach pisać linijka pod linijką "dlaczego?, po co?".
17-01-2011 14:06
Umbra
Ocena:
0
(+1) [troll]
"Nie pominę przy tym, że zarówno przed, jak i po tym fragmencie zdobyłeś się na wycieczkę osobistą."

No już bez przesady, nie pisałem nic żeby Cię obrazić, więc już nie szukaj dziury w całym.

"Kiedy oglądam film, chcę NIE zastanawiać się nad sensownością działań postaci. Chcę ROZUMIEĆ, dlaczego postać coś robi i wyciągać z tego wnioski, obserwacje"

No wiesz ja, jak i wszyscy których znam, a którzy jednocześnie widzieli film nie mamy tutaj nic do zarzucenia w tych kwestiach. Szczególnie dlatego, że to baśń, a w baśniach jak to bywa, zło jest złem i tyle. W Narni jakoś wytłumaczyli czemu zła królowa jest zła? Jeśli tak to nie pamiętam, poza tym przykładów miał bym całe mnóstwo. To baśń animowana i nie trzeba doszukiwać w niej wyjaśnień wszystkiego.

Pozdro.
17-01-2011 23:17
Ocena:
0
(+1) [troll]
To nie jest baśń. To zwykły film animowany. Nie obrażaj baśni.
18-01-2011 04:52
Umbra
Ocena:
0
(+1) [troll]
"Nie obrażaj baśni."

To jest Twoje zdanie, według Ciebie ta animacja jest słaba, więc nie powinieneś pisać takich rzeczy. Nie napiszę, że "nie możesz" bo możesz pisać co tylko chcesz i uważasz.

"To zwykły film animowany"

A jednak z wymyśloną przez kogoś historią, tak samo jak wcześniej C.S Lewis wymyślił Narnię. Więc czemu nie można nazwać tego baśnią? Można.

Pozdro.
19-01-2011 18:41
angel21
Ocena:
0
(+1) [troll]
Widziałem i całkiem dobra animacja ...wielki pokłon dla dźwiękowca/ów...ocena trafna:)
08-02-2011 20:11






Konto Polter Plus
Star Wars Uniwerse, Gwiezdne Wojny

Konkurs

Blogują

17 V :: Aesandill :: Zdziczałe zombie, czyli mi... (4)
17 V :: Zireael :: Średniowieczne potwory mają... (3)
17 V :: Szept :: Nadeszła Gra cz. 7 (7)
16 V :: zegarmistrz :: Rozdział 1: Areszt dla N... (13)
16 V :: Eliash :: W imię pokoju - raport nr 3 (16)
16 V :: Ruffle :: Steampunk MMO (Made in China.... (4)
16 V :: bohomaz :: A sześć lat temu... (23)
16 V :: Onslo :: Universal Brawlin' System (17)
16 V :: nerv0 :: Moje małe inspiracje (32)

Na forum

Odpowiedzi: 12
Ostatni post: 8547
avatar Odpowiedzi: 35
Ostatni post: yabu
Odpowiedzi: 25
Ostatni post: 8547
Odpowiedzi: 85
Ostatni post: 8547
avatar Odpowiedzi: 1
Ostatni post: dreamwalker

Najaktywniejsi

avatar
1. New_One
219 pkt.
avatar
2. Scobin
61 pkt.
avatar
3. Fiszer
47 pkt.
avatar
4. Bortasz
25 pkt.
avatar
5. repek
12 pkt.
avatar
6. luke.orlowsky
11 pkt.
avatar
7. Saya
9 pkt.
avatar
8. earl
8 pkt.
avatar
9. Lulami
4 pkt.
avatar
10. Andman
3 pkt.
» Więcej o punktach

Facebook