28-04-2010 01:57

Furia

Autor: Krzysztof 'Azgaroth' Pietrzyk
Redakcja: Klaudia 'Marigold' Najdowska

Furia Mel Gibson wraca do aktorstwa. Ta informacja wystarczyła, bym zainteresował się filmem Furia. Kiedy dodam, że reżyseruje to osoba odpowiedzialna za dwie najlepsze części Bonda, to już nie ma wątpliwości, że należy sprawdzić, co doprowadziło Mela do furii.

Thomas Craven jest detektywem bostońskiej policji, jednak daleko mu do wizerunku stereotypowego twardziela. Nie pali, nie przeklina, a zamiast whisky woli napój imbirowy. Również w pracy nie jest kimś szczególnym, ot kolejny funkcjonariusz, który woli liczyć dni do emerytury niż rozpracowywać groźnych przestępców. Jego największą radością jest córka Emma. Kiedy zostaje zastrzelona przed domem Cravena, życie detektywa zmienia się diametralnie. Policjant rozpoczyna własne śledztwo, które ma doprowadzić go do morderców córki.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Jeżeli ktoś spodziewa się kolejnej Zabójczej Broni, to będzie mocno zawiedziony. Furia to wbrew pozorom bardzo spokojny film, bez szybkiej akcji i widowiskowych strzelanin. Już sama postać Cravena dalece różni się od bohaterów, których przywykliśmy oglądać w jego wykonaniu. Spokojny człowiek, bez nałogów, który nigdy nie marzył o zostaniu bohaterem. Intryga skupia się przede wszystkim na relacjach prywatnych firm z instytucjami rządowymi. Furia pokazuje w ciekawy sposób więź między tymi dwoma podmiotami i ich silne zależności. Trochę rozczarowuje jednak sama konstrukcja intrygi. Praktycznie wszystko wiadomo od początku, nie ma tajemnicy i mozolnego jej odkrywania. Wiadomo, kto jest szefem i kto za wszystko odpowiada. To chyba największy minus filmu, który jednak nie przeszkadza na tyle mocno, by nie czerpać przyjemności z seansu. Mocną stroną obrazu jest obsada. Mel Gibson jest jak zwykle rewelacyjny i bardzo dobrze ukazuje postać ojca zdeterminowanego, by ukarać oprawców córki. Jednak Gibsona przyćmił Ray Winstone. Aktor stworzył niezwykle interesującą postać - Dariusa Jedburgha - agenta, który sam sobie jest szefem, a zamiast wykonywać polecenia przekazane „z góry”, rozważa, co jest najsłuszniejsze. Do tego jest smakoszem wytrawnych trunków i znawcą filozofii. Ray zagrał rewelacyjnie i choćby dla jego dialogów z Melem warto ten film obejrzeć. Ciekawa, nietuzinkowa postać, która na długo zapadnie widzom w pamięć. Postacie drugoplanowe już jednak tak interesujące nie są i w porównaniu do duetu Winstone – Gibson wypadają dość blado. Główny przeciwnik, czyli Bennett, w wykonaniu Danny’ego Hustona, nie odznacza się niczym szczególnym. Typowa postać złego kapitalisty, który dla zysku jest stanie zrobić wszystko.

Furia to kawał solidnej sensacji, której najmocniejszą stroną są bohaterowie. Nie jest to co prawda film idealny, jednak w dzisiejszych czasach, kiedy pojawia się na ekranach tak mało sensacji dla dorosłych widzów, takie solidne produkcje cieszą tym bardziej. Polecam fanom Gibsona oraz poważnych filmów sensacyjnych. Miłośnicy akcji i wybuchów mogą być jednak zawiedzeni. Jest to przede wszystkim spektakl dwóch twardych charakterów i tylko szkoda tak przewidywalnego śledztwa.
7.0
Ocena recenzenta
5.58
Ocena użytkowników
Średnia z 6 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0

Dodaj do swojej listy:
chcę obejrzeć
kolekcja
Tytuł: Edge of Darkness
Reżyseria: Martin Campbell
Scenariusz: Andrew Bovell, William Monahan
Muzyka: John Corigliano
Zdjęcia: Phil Meheux
Obsada: Mel Gibson, Ray Winstone, Shawn Roberts, Wayne Duvall, Danny Huston, Bojana Novakovic
Kraj produkcji: USA, Wielka Brytania
Rok produkcji: 2010
Data premiery: 23 kwietnia 2010
Czas projekcji: 117 min.
Dystrybutor: ITI Cinema Sp. z o.o.



Słowa kluczowe:

Andrew Bovell, Bojana Novakovic, Danny Huston, Edge of Darkness, Furia, John Corigliano, Martin Campbell, Mel Gibson, Ray Winstone, Shawn Roberts, Wayne Duvall, William Monahan

Powiązane artykuły:

» Polecamy / Odradzamy w kwietniu
» Hugo i jego wynalazek (recenzja - repek)
» Zielona latarnia (recenzja - Lulami)
» Robin Hood (recenzja - Marigold)
» 30 dni mroku (recenzja - Jeremiah Covenant)

Powiązane noty:

» Furia
» Hitchcock
» Resident Evil: Retrybucja
» Gniew tytanów
» Hugo i jego wynalazek

Powiązane wieści:

» Edge of Darkness - pierwsze zdjęcie
» Spot TV Królewny Śniezki i łowcy
» Zdjęcia z Gniewu tytanów
» Klip z planu Resident Evil: Retribution
» Jovovich publikuje materiały z Resident Evil: Retribution


Recenzje użytkowników:


Jeszcze nikt nie napisał własnej recenzji. Możesz być pierwszy(a)...

Dodaj recenzję dodaj swoją recenzję

Waszym zdaniem...

Sethariel
Ocena:
0
(+1) [troll]
Absurdalne sceny akcji (czasem miałem wrażenie, że scena powstała tylko po to, by Gibson mógł sobie efektownie postrzelać), ale też i dramatyczne (ostatnia scena pachnie kiczem na kilometr) średni Mel Gibson, jeszcze bardziej nijacy antagoniści, jedynie Ray Winstone jakoś ratuje ten film... bardzo średni film!
12-05-2010 01:13






Konto Polter Plus
Star Wars Uniwerse, Gwiezdne Wojny

Konkurs

Blogują

17 V :: Aesandill :: Zdziczałe zombie, czyli mi... (0)
17 V :: Zireael :: Średniowieczne potwory mają... (3)
17 V :: Szept :: Nadeszła Gra cz. 7 (7)
16 V :: zegarmistrz :: Rozdział 1: Areszt dla N... (11)
16 V :: Eliash :: W imię pokoju - raport nr 3 (15)
16 V :: Ruffle :: Steampunk MMO (Made in China.... (4)
16 V :: bohomaz :: A sześć lat temu... (23)
16 V :: Onslo :: Universal Brawlin' System (17)
16 V :: nerv0 :: Moje małe inspiracje (32)

Na forum

avatar Odpowiedzi: 11
Ostatni post: Malaggar
avatar Odpowiedzi: 35
Ostatni post: yabu
Odpowiedzi: 25
Ostatni post: 8547
Odpowiedzi: 85
Ostatni post: 8547
avatar Odpowiedzi: 1
Ostatni post: dreamwalker

Najaktywniejsi

avatar
1. New_One
219 pkt.
avatar
2. Scobin
61 pkt.
avatar
3. Fiszer
47 pkt.
avatar
4. Bortasz
25 pkt.
avatar
5. repek
12 pkt.
avatar
6. luke.orlowsky
11 pkt.
avatar
7. Saya
9 pkt.
avatar
8. earl
8 pkt.
avatar
9. Lulami
4 pkt.
avatar
10. Andman
3 pkt.
» Więcej o punktach

Facebook